Rozdział 2
Od wizyty na Pokątnej minęło pare tygodni które Golden Tio spędziło spokojnie aż do wycieku informacji że Malfoy wraca do szkoły.
Ta informacja wprowadziła nie miła atmosferę aż do końca wakacji.
Hermiona z Ginny właśnie schodziły ze schodów gdy usłyszały wrzask pani Wesley że cała czwórka się spóźni.Dziewczyn jak oparzone zaczęły zbiegać ze schodów a za nimi chłopcy .Gdy wszyscy dotarli na peron pożegnali się a czwórka szczęściarzy wsiadła do pociągu gdzie czekała na nich niemiła niespodzianka-Malfoy.
-Patrzcie kogo przywiało złote trio i młodą Weasley !
- Aż dziwne że cie nie wsadzili do Azkabanu tam gdzie twoje miejsce !-Odpyskowała Miona.
-I tak wiem słoneczko że odwiedza mnie.
-Tobie te narkotyki kompletnie wyżarły mózg.
-Kotku i tak mnie kochasz-Opowiedział Malfoy po czym odszedł.
-Podły ślizgon nawet wojna go nie zmieniła.
Ten rok nie zapowiadał się ciekawie przynajmniej nie dla Hermiony i jej przyjaciół.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz